Józef Maria Ruszar Lekcja łaciny Zbigniewa Herberta cz. 02 Rozdział 2 „Grześ” i virtus Romana. Szkolne żarty i patos Jeśli nie liczyć romantycznego opisu pierwszego zetknięcia się z widmowym, nocnym Forum Romanum, który spełnia w eseju funkcję wyjątkową (zob. rozdział „Tradycja klasyczna i romantyczna w Herbertowskim Rzymie”), to zamysł kompozycyjny polega na zestawianiu doświadczenia z lat szkolnych z wiedzą nabytą później. Czemu służy pojawienie się patetyczno-groteskowej postaci nauczyciela łaciny oraz sentymentalno-wspomnieniowy nastrój opowieści szkolnych? Co autor chciał osiągnąć? Posiłkując się samowiedzą literacką poety, możemy powiedzieć: „pierwsza odpowiedź brzmi, że uczynił to ze względów kompozycyjnych, chciał w duszną od krwi i przemocy atmosferę wprowadzić moment komizmu, divertimento, coś, co daje chwilę wytchnienia i czystego śmiechu”. To, oczywiście, nie jest autokomentarz sensu stricto. Cytat pochodzi z opowiadania „Ten obrzydliwy Ter...
Komentarze
Prześlij komentarz